środa, 2 października 2013

Podsumowanie września

   I kolejny miesiąc już minął, więc przyszła pora na podsumowanie. Wyniki są nieco lepsze, niż sierpniowe, ale do lipcowych się nie umywają. Wynik bliski średniej, przynajmniej jeśli chodzi o lektury. Z recenzjami nieco biednie w tym miesiącu, ale uważam, że nie ma sensu się spinać i pisać na siłę, bo i efekty mogą być mizerne.

   A przechodząc do konkretów:

   W tym miesiącu licznik zatrzymał się na 11 książkach, co dało w sumie 2516 stron, czyli niecałe 84 strony/dziennie. Szału nie ma, ale i nie jest tak źle. Wśród lektur dominowała fantastyka i klasyka, czyli znów standardowa sytuacja w moim przypadku.

   Z kolei jeśli chodzi o książki, które do mnie zawitały, to też było ich co nieco, a nawet trochę więcej, a dokładnie 47 sztuk. Bilans książek nabytych do przeczytanych ponownie wygląda bardzo mizernie, ale co tam.

   A z przyjemnych wieści, udało mi się nawiązać współpracę ze Sztukaterem, zobaczymy na ile dam radę udźwignąć pisanie recenzji na zamówienie. Ale od czegoś trzeba zacząć, więc jestem dobrej myśli.

12 komentarzy:

  1. Basiu, zaglądam regularnie na Twoją stronę i muszę stwierdzić, że bijesz mnie na głowę ilością i regularnością czytanych książek. Oczywiście mnie to nie martwi.Cieszę się, że są jeszcze na tej Ziemi ludzie- fani słowa drukowanego. Przywracasz mi wiarę w sens mojej pracy. Pozdrawiam, Barbara Samaruk

    OdpowiedzUsuń
  2. 11 książek, jestem pod wrażeniem LOL

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję nawiązania współpracy i tych zdobytych skarbów;)) ja przeczytałam 13, więc też rewelacji nie ma, ale jest całkiem ok;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobre wyniki :) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wyniku. Wciąż zastanawia mnie, jak Ty kupujesz, czy wymieniasz tyle książek miesięcznie, ja mam ich dość mało, ale gdy tylko sie z nimi rozstaję jest mi okropnie smutno, a Ty takie zmiany wprowadzasz. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo widzisz, w pewnym momencie dochodzisz do sytuacji, gdy nie masz gdzie upchnąć na półce tytułów, które Cię naprawdę interesują, bo stoją tam jakieś przypadkowe książki, które już przeczytałaś albo w ogóle Cię nie interesują...

      Usuń

Zachęcam do komentowania, choć lojalnie ostrzegam, że komentarze poniżej pewnego poziomu nie zostaną opublikowane.