Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trylogia wiktoriańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trylogia wiktoriańska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2016

Mapa chaosu

Autor: Felix J. Palma
Tytuł oryginału: El mapa del caos
Cykl: Trylogia wiktoriańska. Tom III
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska, Iwona Michałowska- Gabrych
Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wydania: 2015

   Mapa chaosu stanowi zwieńczenie Trylogii wiktoriańskiej Felixa J. Palmy, idealnie rozwijając i puentując wydarzenia jakie miały miejsce w poprzednich tomach. Jest również bardzo dobrym podsumowaniem cyklu, gdyż wyjaśnia wszelkie wątpliwości dotyczące wykreowanego świata, jakie mogły się zrodzić w czytelniku podczas lektury Mapy czasu i Mapy nieba.

   Konsekwentnie względem poprzednich części światem przedstawionym jest dziewiętnastowieczny Londyn, rozszerzony jedynie o kilka okolicznych miejscowości. Jednak tym razem nie jest to tylko jeden Londyn, a kilka jego kopii w równoległych rzeczywistościach. Przedstawione miasta się między sobą, podobnie jak współistniejące ze sobą światy. Niekiedy są znikome, dotycząc jedynie dróg jakimi potoczyły się losy bohaterów, kiedy indziej mamy do czynienia z ogromnym przeskokiem technologicznym i mentalnym ludzkości. Niezależnie od tego, scenerie rozgrywających się wydarzeń są zawsze przedstawione w dokładny i bardzo sugestywny sposób, który pozwala w pełni je zwizualizować.

   Akcja powieści ponownie skupia się wokół Herberta G. Wellsa, a właściwie wokół kilku jego alternatywnych kreacji. W świecie, który znamy z poprzednich części jest on pisarzem znanym dzięki Wehikułowi czasu i Wojnie światów. Drugim równie ważnym wcieleniem pisarza jest to, z jakim mamy do czynienia po „Drugiej stronie”, najbardziej zaawansowanym technologicznie świecie wśród wszystkich równoległych rzeczywistości. Tamtejszy Wells jest genialnym biologiem, w którego ręce złożono odkrycie ratunku dla zmierzającego ku zagładzie świata.

   W każdej z alternatywnych rzeczywistości, jakim mamy okazję się przyjrzeć występują znane nam już postacie. Oprócz Herberta G. Wellsa, spotkamy jego małżonkę Jane, Montgomery'ego Gilmore'a czy Corneliusa Claytona. Poznajemy dwie panie Wells, pierwsza z nich jest małżonką naukowca i podobnie jak on poświęca się pracy badawczej, druga jest przedstawioną już wcześniej żoną pisarza. Obie kobiety pełnią różne role w społeczeństwie, jednak dla obydwu najważniejsze jest wspieranie męża w jego działaniach. W Mapie chaosu mamy okazję przyjrzeć się przeszłości agenta Claytona, dzięki czemu jesteśmy w stanie lepiej go zrozumieć. Grono autentycznych postaci, jakie przewijają się przez kolejne tomy Trylogii wiktoriańskiej rozszerzone zostało przez kolejnych pisarzy: Arthura Conana Doyle'a czy Lewisa Carolla. Obaj mają w powieści ważną rolę do odegrania, pierwszy dzięki swemu zamiłowaniu do spirytyzmu, drugi zapoczątkowałpodróże przez równoległe światy.

Na uwagę zasługuje przedstawienie relacji między poznanymi postaciami. Trudno nie być pod wrażeniem ogromnej siły płomiennej miłości jaka połączyła Montgomery'ego Gilmore'a i Emmę Harlow. Równie wzruszające jest dojrzałe i stonowane uczucie łączące Wellsów, zarówno tych pochodzących z „Drugiej strony”, jak i obecnych w świecie, w którym rozgrywa się znaczna część fabuły powieści. Nie mniej uwagi poświęcono w książce prawdziwej przyjaźni, jaka połączyła Herberta G. Wellsa i Gilmore'a. Przedstawienie tak silnych i złożonych więzi między bohaterami służy skonfrontowaniu ich ze światem „Drugiej strony”, w której wysoce zaawansowane społeczeństwo odrzuciło wszelką przypadkowość, w tym tę związaną z odczuwaniem i przeżywaniem emocji. Taki zabieg rodzi pytania i zmusza do zastanowienia się, między innymi nad tym jak ważne w życiu są prawdziwie głębokie relacje, jakie jesteśmy w stanie nawiązać z innymi.

   Sposób prezentowania fabuły jest identyczny z tym, z jakim mieliśmy do czynienia w Mapie nieba. Po raz kolejny natrafimy na szkatułkową konstrukcję przedstawianej fabuły i choć tym razem historie toczą się równolegle, silnie się ze sobą wiążąc, to jednak wciąż są uwikłane jedne w drugich. Narrator, którego tożsamość mamy w końcu okazję poznać, porzucił zupełnie tendencję do snucia opowieści i przedstawia wydarzenia w bardziej bezpośredni sposób. Ma to wpływ na tempo i dynamikę akcji, która jest zadowalająca i nie pozwala na nudę. Odbiło się to również na języku, jakim napisana jest powieść. Znajdziemy tu znacznie mniej niż w pierwszym tomie pełnych niezwykłego uroku porównań, w zamian za to otrzymując większą ekspresyjność oraz lepsze i bardziej sugestywne odzwierciedlenie emocji, z jakimi mierzą się bohaterowie.

   Mapa chaosu przynosi odpowiedzi na pytania dotyczące przedstawionego w Trylogii wiktoriańskiej świata, który poznajemy w najdrobniejszych szczegółach odkrywając przy okazji jego istotę. Jednak wydźwięk tej książki jest znacznie bardziej uniwersalny, gdyż powieść niosąc odpowiedzi, stawia kolejne pytania. Nie trudno jest wyobrazić sobie, że przedstawiona rzeczywistość wcale nie musi być tylko wymysłem autora, a stąd już tylko krok od zastanowienia się nad pytaniem gdzie leży istota wszechświata.

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Insimilion.

piątek, 15 kwietnia 2016

Mapa nieba

Autor: Felix J. Palma
Cykl: Trylogia wiktoriańska. Tom II
Tytuł oryginału: El mapa del cielo
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska, Iwona Michałowska-Gabrych
Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wydania: 2014

   Po drugim tomie cyklu można się spodziewać nie tylko tego, że będzie on stanowił kontynuację pierwszego oraz, że w dalszym ciągu będziemy śledzić losy poznanych wcześniej bohaterów, ale i konsekwencji w stylu oraz sposobie przedstawienia opowieści. Pod tym względem Mapa nieba zaskakuje, gdyż druga część Trylogii wiktoriańskiej napisana jest nieco inaczej niż poprzedzająca ją Mapa czasu.

   Tym razem autor przenosi nas do roku 1898, w którym Herbert George Wells wydał powieść Wojna światów. Przedstawiony świat nie różni się od tego zaprezentowanego w Mapie czasu. Miejscem akcji jest przede wszystkim Londyn, choć jedna z umieszczonych wewnątrz książki opowieści przenosi czytelników na biegun południowy, prawie identyczny z tym, jaki znamy. Sceneria rozgrywających się wydarzeń przedstawiona jest bardzo skrupulatnie, znajdziemy tu liczne opisy dotyczące wspomnianych miejsc, dzięki którym bez problemu możemy nakreślić sobie ich pełny obraz. Ponownie jak w poprzednim tomie natrafimy na społeczeństwo żyjące marzeniami, dające się porwać nawet najbardziej fantastycznym wizjom. Tym razem jednak, przedstawiony świat jest dużo bardziej brutalny i znacznie mroczniejszy, a dramatyczne wydarzenia tylko podkreślają rozłam między nim, a nieco sielankowym obrazem wyrysowanym w poprzednim tomie.

   Fabuła Mapy nieba znów skupia się wokół postaci Herberta G. Wellsa. Większość przedstawionych wydarzeń poznajemy z jego perspektywy, dzięki czemu coraz lepiej poznajemy postać pisarza, który z czasem uświadamia sobie własną wyjątkowość. W drugiej części Trylogii wiktoriańskiej spotkamy innych bohaterów znanych nam z pierwszego tomu, w tym takich, których role w Mapie czasu mogły wydawać się ograniczone do jednego epizodu. Nie zabrakło tu również nowych postaci. Najważniejszą z nich jest inspektor Cornelius Clayton, członek specjalnego wydziału Scotland Yardu. Jest to inteligentny, nieco arogancki młody człowiek, którego okoliczności zmusiły do zweryfikowania tego, co może być realne, a co pozostaje jedynie w sferze fantastycznych rojeń. Drugą, niemniej ważną postacią jest Emma Harlow, dwudziestokilkuletnia dziewczyna rozczarowana światem w jakim przyszło jej żyć,. Panna pochodząca z zamożnej rodziny,= posiada wszystko, co zdawać się może niezbędnym do szczęścia i wciąż męczy ją żądza poznania czegoś więcej. Ta potrzeba stoi za nietypowym zadaniem jakie wyznaczyła jednemu z konkurentów do własnej ręki – Montgomery'emu Gilmore'owi.

   Poprzedni tom charakteryzowała silnie szkatułkowa konstrukcja, pełna opowieści zamkniętych w opowieściach. W przypadku Mapy nieba również mamy do czynienia z podobnym zabiegiem umieszczania pobocznych historii wewnątrz głównego nurtu fabuły, jednak w znacznie mniejszym stopniu niż miało to miejsce w Mapie czasu. Najważniejszą z takich opowieści jest wątek dotyczący wyprawy zorganizowanej w poszukiwaniu przejścia do wnętrza Ziemi. Na pokładzie statku badawczego Annawan spotkamy Edgara Allana Poe, drugą po Herbercie G. Wellsie, autentyczną postać umieszczoną w książce.

   Tym, co najbardziej różni tę powieść od poprzedniej części Trylogii wiktoriańskiej, to sposób poprowadzenia fabuły. O ile w Mapie czasu narrator snuł swoją opowieść niczym kronikarz spisujący wydarzenia, o tyle tutaj akcja przedstawiona jest bardziej bezpośrednio. Już nie jest to relacja zdawana czytelnikowi przez uważnego widza, a znacznie bardziej typowe, przedstawienie fabuły poprzez dokładne opisanie rozgrywających się wydarzeń oraz za pomocą dialogów między postaciami. Narrator w dalszym ciągu zwraca się bezpośrednio do czytelnika, choć robi to zdecydowanie rzadziej. Zniknęła iluzja, z jaką mieliśmy do czynienia w pierwszym tomie, sprawiając, że Mapa nieba jest bardziej jednoznaczna i prostsza w odbiorze niż jej poprzedniczka. Natrafimy tu niekiedy na ślady sugerujące nieścisłość prezentowanej historii czy niezgodność przedstawionego świata z rzeczywistym, jednak narrator nie bawi się z czytelnikiem i nie próbuje go zwieść, jak miało to miejsce w Mapie czasu.

   W związku z innym sposobem prezentacji rozgrywających się wydarzeń, język powieści również uległ pewnym przeobrażeniem. W dalszym ciągu znajdziemy w nim zabawne i nietypowe metafory, jednak jest ich znacznie mniej niż w pierwszym tomie. Znacznie większa liczba dialogów sprawia, że akcja powieści jest bardziej dynamiczna i żywa. Bohaterowie wypowiadają się i podejmują działania spontanicznie, reagując na zmieniające się okoliczności w jakich się znaleźli, co ma odzwierciedlenie w języku jakim się posługują.

   Mapę nieba cechuje zdecydowanie większe tempo akcji niż to, z jakim mieliśmy do czynienia w Mapie czasu. Dramatyzm przedstawionych wydarzeń również jest znacznie większy. Natrafimy tu na opisy, które mogą budzić obrzydzenie, gdyż bohaterom niejednokrotnie przyjdzie mierzyć się z brutalnością przedstawionego świata. I o ile pierwsza część Trylogii wiktoriańskiej przywodzi na myśl dziewiętnastowieczną klasykę literatury, tak w przypadku tej części trudno o takie skojarzenie, gdyż jest to powieść znacznie bardziej współczesna w odbiorze. Nie świadczy to jednak o tym, że jest to książka gorsza od poprzedniczki, choć zdecydowanie traci na oryginalności. Mimo że lektura upływa przyjemnie, a przedstawione wydarzenia wciągają czytelnika, to jednak brakuje w niej tego specyficznego uroku, który sprawiał, że przy lekturze Mapy czasu co rusz na ustach pojawiał się uśmiech.


Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Insimilion.

środa, 13 kwietnia 2016

Mapa czasu

Autor: Felix J. Palma
Cykl: Trylogia wiktoriańska
Tytuł oryginału: El mapa del tiempo
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska, Iwona Michałowska-Gabrych
Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wydania: 2014

   Podróże w czasie od dawna fascynują ludzkość, bo czyż nie jest kusząca wizja zajrzenia w przyszłość, a tym bardziej w odmiany przeszłości? To właśnie im poświęcony jest pierwszy tom Trylogii wiktoriańskiej Felixa J. Palmy. Hiszpański pisarz w Mapie czasu, oprócz poruszenia tego pasjonującego tematu, oddaje ogromny hołd Herbertowi George'owi Wellsowi i jego powieści Wehikuł czasu.

   Zdecydowana większość akcji powieści rozgrywa się w roku 1896, rok po wydaniu przez Herberta G. Wellsa Wehikułu czasu, książki, która wzbudziła w ludzkości pragnienie podróży poprzez wieki. W tym czasie swą działalność rozpoczyna przedsiębiorstwo „Podróże w czasie Murraya”, proponujące londyńczykom za niewielką opłatą odwiedzenie jednego konkretnego dnia z nadchodzącej przyszłości – 20 maja 2000 roku, by obejrzeć ostateczne starcie ludzkości z dominującymi na świecie automatami. Londyn końca dziewiętnastego wieku został przedstawiony za pomocą obrazu społeczeństwa, zachłyśniętego gwałtownym rozwojem nauki i technologii, które gotowe jest zmierzyć się z każdą możliwością, jaką stwarza postęp. Nie brakuje tu również opisów przedstawiających miejską scenerię idealnie odzwierciedlających wygląd stolicy Imperium Brytyjskiego.

   Książka składa się z trzech powiązanych ze sobą wątków. Pierwsza historia dotyczy Andrew Harringtona, dwudziestokilkuletniego dziedzica fortuny postanawiającego popełnić samobójstwo. Pchnęły go do tego wspomnienia szczęśliwego romansu, jaki nawiązał z prostytutką z Whitechapel, a który został gwałtownie przerwany, gdy Marie padła ofiarą Kuby Rozpruwacza. W ostatniej chwili młodzieńca powstrzymuje jego najbliższy przyjaciel, sugerując mu, że może spróbować zapobiec nieszczęściu, jeśli tylko udałoby mu się cofnąć w czasie. W drugiej opowieści poznajemy historię Claire Haggerty dziewczyny, która czuje, że nie pasuje do czasów, w jakich przyszło jej żyć. Wszelkie rozrywki dostępne jej płci śmiertelnie ją nudzą a liczni konkurenci starający się o rękę, wydają się jej zupełnie nijacy. Za namową przyjaciółki wybiera się wraz z drugą wyprawą do roku 2000 z zamiarem pozostania w nim na zawsze. I chociaż czujność organizatorów uniemożliwia jej realizację zamiarów, to jednak wycieczka zupełnie odmienia jej życie, gdyż dzięki niej poznaje kapitana Shackletona, w którym odnajduje ideał mężczyzny. Czy jednak miłość między dwójką ludzi tak odległych w czasie ma sens? Zarówno historia Claire jak i Andrew znajduje rozwiązanie dzięki wstawiennictwu Herberta G. Wellsa. To właśnie niego dotyczy ostatnia z opowieści, w której pisarz musi się zmierzyć z mrzonką, jaką sam stworzył.

   Jest to powieść szkatułkowa, w której oprócz przytoczonych historii Claire i Andrew znajdziemy również wiele innych opowieści. Wszystkie służą jak najlepszemu przedstawieniu dwójki głównych bohaterów: Giliama Murraya i Herberta G. Wellsa. Pierwszy z nich jest bogatym, pozbawionym skrupułów człowiekiem i dąży do realizacji własnych celów. Jest dumny i arogancki, i właśnie te cechy charakteru, bardziej niż jakiekolwiek inne, stoją za stworzeniem „Podróży w czasie Murraya”. Jego największym wrogiem zostaje Herbert G. Wells, wrażliwy pisarz i świetny obserwator, którego z jednej strony ogromnie cieszy sukces jaki odniósł Wehikuł czasu, z drugiej zaś ubolewa nad tym, że odbiorcom umknęło to, co w niej najważniejsze, przesłonięte zupełnie przez ideę możliwości podróżowania w czasie.

   Na szczególną uwagę zasłużył narrator. Jest to typowy wszystkowiedzący obserwator, który przedstawia czytelnikom rozgrywające się wydarzenia z kilku różnych perspektyw. Wielokrotnie zwraca się do nich bezpośrednio, komentując i zapowiadając co znajdzie się na dalszych stronach, bądź przypominając, że o pewnych wydarzeniach już wspominał. W ten sposób snuje długą, pełną dygresji opowieść, niejednokrotnie bawiąc się z czytelnikiem, poprzez celowe wprowadzenie go w błąd i przedstawienie jedynie fragmentów wydarzeń. Opisane historie poznajemy w formie relacji i ze względu na taką formę książki, nie znajdziemy w niej zbyt wiele dialogów. Jednak brak burzliwie poprowadzonych rozmów nie przeszkadza w odbiorze książki, gdyż napisana jest plastycznym i pełnym uroku językiem. Wielokrotnie znajdziemy tu zaskakujące, czasem groteskowe porównania, które zmuszają do uśmiechu. Autor idealnie kreuje dziewiętnastowieczne realia, czasem wprowadzając spostrzeżenia typowe dla literatury współczesnej, co daje bardzo ciekawy i zabawny efekt, nie zaburzając jednocześnie spójności przedstawionego świata. Liczne nawiązania do literatury z tego okresu stanowią prawdziwy rarytas dla jej miłośników.

   Mapa czasu to przede wszystkim ogromny hołd złożony jednemu z pierwszych twócrów fantastyki Herbertowi G. Wellsowi, a także ukłon w stronę współczesnych mu twórców. Oprócz Herberta G. Wellsa, spotkamy tu również inne autentyczne postacie, jak chociażby Henry'ego Jamesa czy Brama Stokera. Książka stylistycznie wzorowana jest na najlepszych powieściach przygodowych i znajdziemy w niej wiele aluzji do klasyków gatunku. Narrator niczym iluzjonista przedstawia opowieść, systematycznie odkrywając jej pojedyncze, pozornie niezwiązane ze sobą fragmenty, powoli dążąc do wielkiego finału, który każe czytelnikowi zrewidować wszystko, co przeczytał wcześniej. Ta książka intryguje i porywa odbiorcę, zmuszając go do czytania między wierszami i stanowi wspaniałą rozrywkę dla każdego kto da się jej oczarować.

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Insimilion.