piątek, 22 kwietnia 2016

Długi Mars


Autorzy: Terry Pratchett, Stephen Baxter
Tytuł oryginału: The Long Mars
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Długa Ziemia. Tom III
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2015

   Długi Mars to trzecia część zapoczątkowanego przez Długą Ziemię cyklu autorstwa Terry’ego Pratchetta i Stephena Baxtera. Po opisanych w pierwszym tomie konsekwencjach „Dnia przekroczenia”, kiedy to  przez ludzkością otworzyły się miliony równoległych „wykrocznych światów” przynosząc wielkie możliwości w Długim Marsie poznajemy również związane z nimi zupełnie nowe zagrożenia.

   W Długim Marsie wciąż poruszamy się po świecie, jaki zdążyliśmy poznać w Długiej Ziemi. Ludzie przy pomocy urządzenia zwanego krokerem potrafią przemieszczać się do równoległych światów, zwanych wykrocznymi. Światy te pozbawione ludzi są pełne życia a co znacznie ważniejsze obfitują w surowce jakie na Ziemi (zwanej od tej pory Ziemią Podstawową) zaczęły się kończyć. A ponieważ za każdym światem oddalonym o jeden krok kryje się kolejny i kolejny nie trudno wyobrazić sobie jak wielka przestrzeń otworzyła się przed ludzkością po „Dniu Przekroczenia”. Im dalej zagłębiamy się w kolejnych wariantach Ziemi, tym znajdujące się na nich życie coraz mniej przypomina to jakie znamy. Taka wizja światów oddalonych na wyciągnięcie ręki  nie jest może bardzo oryginalna ale w dalszym ciągu niezmiernie kusząca.

   Historia rozpoczyna się od katastrofy ekologicznej. Pod Yellowstone na Ziemi Podstawowej wybucha wulkan w skutek czego ogromna chmura pyłów paraliżuje znaczny obszar Stanów Zjednoczonych. Skutki erupcji są długofalowe, gdyż dochodzi do zmian klimatycznych, które na zawsze odmieniają układ sił politycznych. Kilka lat po katastrofie Stany Zjednoczone wysyłają w wykroczne światy misję badawczą, a jej celem jest dotrzeć dalej niż wszystkie poprzednie ekspedycje.. Tymczasem o jeden świat od Szczeliny (rzeczywistości, w której Ziemia przestała istnieć wskutek zderzenia z asteroidą) trwają prace związane z programem kosmicznym. Dotarcie w przestrzeń kosmiczną odległą tylko o jeden krok dało astronautom zupełnie nowe możliwości.. Obydwa wątki toczą się równolegle i dominują nad innymi przez większą część powieści. Sprawia to wrażenie pewnego rozmycia fabuły, gdyż trudno dociec dokąd ona zmierza. Z czasem na prowadzenie wysuwa się, tocząca się na drugim planie powieści, historia związana z Lobsangeim i Joushą Veliente związując i uzupełniając oba wątki związane z eksploracją nowych „wykrocznych” światów. 

   Głównymi postaciami w Długim Marsie są Maggie i Sally, a związane z nimi historie wypraw mają na celu dokładne ich przedstawienie i zaprezentowanie jak obie kobiety radzą sobie w kryzysowych sytuacjach. Będąca żołnierką i dowódcą Maggie musi się zmagać z niespodziewanymi okolicznościami, jakie niosą ze sobą odległe wykroczne światy. Ciąży na niej odpowiedzialność za podległych jej ludzi oraz za powodzenie misji. Gdy odnajduje zaginiony w poprzedniej wyprawie sterowiec, staje przed koniecznością dokonania trudnego wyboru, który może wpłynąć na losy ludzkości. Za pomocą drobnych sytuacji Maggie przedstawiona została jako dobry dowódca, dbający o dobro swoich ludzi i osiągnięcie celów misji. W porównaniu z wyważoną i bardzo rozważną Maggie, Sally może wydać się nieco mniej dojrzała. Jednak to tylko pozory, gdyż „naturalna krocząca” (osoba potrafiąca przemierzać światy bez wspomagania krokera) wykazuje się niemałym rozsądkiem i nie lada odwagą.  Wraz z ojcem i podstarzałym astronomem, wyrusza na wyprawę badawczą poszukując życia, może nawet inteligentnego, na którymś z równoległych Marsów. Ta wyprawa pozwala jej na lepsze zrozumienie ojca, z którym miała bardzo nikłe kontakty oraz na pełniejsze poznanie samej siebie. Gdy w finale obie kobiety muszą współpracować bez problemu odnajdują wspólny język a bagaż nabytych podczas wypraw doświadczeń sprawia, że gdy okoliczności tego wymagają potrafią podjąć mądrą decyzję.

   Gdy w szalonym tempie wraz z obiema bohaterkami przemierzymy już tę ogromną ilość wykrocznych światów, pojawia się moment kulminacyjny w opowieści. To właśnie tu swoją rolę do odegrania mają poznani w poprzednich tomach Lobsang (Sztuczna inteligencja zdradzająca pozory życia) oraz Joshua Valiente, pierwsza osoba, która świadomie przekroczyła. Pierwszy z nich, dysponując ogromną ilością danych i wielką mocą obliczeniową najlepszych procesorów, zauważa pewną anomalię związaną z niektórymi ludźmi i z pomocą Joshuy próbuje ją wyjaśnić. 
  
   Powieść napisana jest dość prostym językiem, który nie oczaruje czytelnika. Nie znajdziemy tu wielkiego nagromadzenia środków stylistycznych, ani zbytnio rozbudowanych zdań. Dzięki temu książkę czyta się dość dobrze, choć zabrakło w niej pewnej lekkości pióra. Nie ma tu też tak charakterystycznego dla Sir Terry’ego zdystansowania się narratora do przedstawianych wydarzeń i niebanalnego humoru.

   Długi Mars nie jest złą książką, choć zdecydowanie inaczej napisaną niż najlepiej kojarzony z pierwszym z autorów Świat Dysku. Jednak podobnie jak w nim, tak i tu znajdziemy dobrze postawione pytania dotyczące ludzkości i człowieczeństwa, które zmuszają czytelnika do refleksji. Przedstawiona wizja wykrocznych światów w dalszym ciągu (po Długiej Ziemi i Długiej wojnie) zachwyca, choć nieco irytować może ogromne tempo, z jakim przemierzają je bohaterowie. Rozmywająca się fabuła, która nie wiadomo dokąd zdąża, również nie ułatwia odbioru książki. Pomimo tego, warto po nią sięgnąć, gdyż jej finał nie zostawia czytelnika obojętnym a pojawiające się w nim pytanie: czy w obliczu nowego zwycięży w nas strach przed nieznanym czy tolerancja ponad wszystko, zmusza do myślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zachęcam do komentowania, choć lojalnie ostrzegam, że komentarze poniżej pewnego poziomu nie zostaną opublikowane.